Chatbot na stronie kojarzy się dziś albo z wygodą, albo z irytującym okienkiem, które wyskakuje po dwóch sekundach i pyta „w czym mogę pomóc?". Różnica między jednym a drugim nie leży w technologii, tylko w tym, do czego go użyjesz.

Co dziś potrafi chatbot AI

W przeciwieństwie do starych botów z gotowymi przyciskami, chatbot oparty na modelu językowym rozumie pytania zadane naturalnym językiem. Można go „nakarmić" treścią Twojej strony, cennikiem i najczęstszymi pytaniami, żeby odpowiadał konkretnie o Twojej firmie.

Kiedy naprawdę warto

W tych sytuacjach bot realnie oszczędza czas i łapie kontakty, które inaczej by uciekły.

Kiedy lepiej odpuścić

Chatbot to narzędzie, nie ozdoba. Wdrożony „bo teraz każdy ma" potrafi zaszkodzić.

Dobry asystent odpowiada wtedy, gdy Ciebie nie ma — o 22:00 w sobotę.
Dobry asystent odpowiada wtedy, gdy Ciebie nie ma — o 22:00 w sobotę.

Jak zrobić to dobrze

Oprzyj go na własnych treściach Bot musi odpowiadać na podstawie Twojego cennika, oferty i FAQ. Inaczej zacznie wymyślać — a to najszybsza droga do utraty zaufania.

Daj wyjście do człowieka Zawsze zostaw widoczną możliwość kontaktu z żywą osobą. Bot, z którego nie da się „wyjść", jest gorszy niż jego brak.

Nie atakuj od progu Okienko wyskakujące natychmiast po wejściu irytuje. Lepiej dyskretna ikona, którą klient kliknie, gdy będzie gotowy.

Bądź szczery Napisz wprost, że rozmawia z asystentem. Udawanie człowieka kończy się rozczarowaniem.

Dobry chatbot skraca drogę do odpowiedzi. Zły — wydłuża drogę do człowieka.

Ile to kosztuje

Koszt zależy od zakresu: od prostego asystenta odpowiadającego na FAQ po rozwiązanie zintegrowane z systemem zamówień. W małej firmie najczęściej sensowny jest wariant pierwszy — tani we wdrożeniu i szybko zwracający się w zaoszczędzonym czasie.

Zastanawiasz się, czy to dla Ciebie?

Podpowiemy uczciwie — także wtedy, gdy naszym zdaniem bot nie ma sensu w Twojej sytuacji. Napisz do nas albo wypełnij brief.