Twoja strona internetowa pracuje dla Ciebie przez całą dobę — albo działa na Twoją niekorzyść. Zanim klient do Ciebie zadzwoni czy napisze, najpierw ocenia Cię na podstawie strony. I robi to w kilka sekund.

Gorzej — wiele firm nawet nie wie, że ich strona odstrasza klientów. Wygląda „w porządku" dla właściciela, który patrzy na nią od lat, ale dla nowej osoby jest sygnałem: „ta firma nie nadąża". Oto 7 najczęstszych sygnałów, że czas na zmianę — i konkretne wskazówki, jak każdy z nich naprawić.

1. Strona nie działa dobrze na telefonie

Ponad połowa ruchu w internecie pochodzi dziś ze smartfonów. Jeśli Twoja strona wymaga powiększania palcami, przewijania na boki, a przyciski są tak małe, że trudno w nie trafić — tracisz klienta, zanim cokolwiek przeczyta.

Jak to naprawić: strona musi być responsywna, czyli automatycznie dopasowywać układ do ekranu telefonu, tabletu i komputera. To dziś absolutny standard, a nie dodatek za dopłatą.

Strona, która na telefonie wygląda jak z poprzedniej epoki, zniechęca w kilka sekund.
Strona, która na telefonie wygląda jak z poprzedniej epoki, zniechęca w kilka sekund.

2. Ładuje się zbyt wolno

Użytkownik czeka na załadowanie strony średnio 3 sekundy. Po tym czasie zaczyna zamykać kartę. Wolna strona to nie tylko gorsze wrażenie — to realnie mniej zapytań i niższa pozycja w Google, które premiuje szybkie witryny.

Jak to naprawić: zoptymalizuj zdjęcia, ogranicz zbędne wtyczki i skrypty, wybierz porządny hosting. Zacznij od darmowego testu w PageSpeed Insights, żeby zobaczyć, co spowalnia stronę.

Klient nie da Ci drugiej szansy na pierwsze wrażenie — a to wrażenie trwa 3 sekundy.
Szybkość ładowania przekłada się wprost na liczbę zapytań i sprzedaż.
Szybkość ładowania przekłada się wprost na liczbę zapytań i sprzedaż.

3. Wygląda przestarzale

Design starzeje się szybciej, niż myślisz. Gradienty sprzed dekady, drobne czcionki, przyciski „3D", stockowe zdjęcia uścisków dłoni — to wszystko podświadomie mówi klientowi, że firma stoi w miejscu.

Jak to naprawić: postaw na czysty, nowoczesny układ z dużą ilością „oddechu", czytelną typografią i spójną kolorystyką marki. Estetyka to nie fanaberia — to zaufanie.

4. Nie wiadomo, co zrobić dalej

Klient wchodzi na stronę i… nie wie, co ma kliknąć. Brakuje jasnego wezwania do działania: „Umów konsultację", „Zamów wycenę", „Zadzwoń". Jeśli każesz mu się domyślać — po prostu wyjdzie.

Jak to naprawić: na każdej podstronie zadbaj o jeden, wyraźny przycisk z konkretnym działaniem. Prowadź użytkownika za rękę.

5. Nieaktualne treści i dane

Nieczynny numer telefonu, stary cennik, wpis „aktualności" z 2019 roku, godziny otwarcia, które już nie obowiązują — to sygnały, że nikt tej strony nie pilnuje. A skoro nie pilnuje strony…

Jak to naprawić: zrób szybki przegląd i zaktualizuj dane kontaktowe, ofertę i najważniejsze treści. To pół godziny pracy, które ratuje wiarygodność.

6. Trudno się z Tobą skontaktować

Jeśli klient musi szukać numeru telefonu czy formularza po całej stronie, część po prostu zrezygnuje. Kontakt powinien być zawsze pod ręką.

Jak to naprawić: umieść dane kontaktowe w nagłówku i stopce, dodaj prosty formularz i widoczny przycisk „Kontakt". Im mniej kliknięć do rozmowy, tym lepiej.

7. Google jej nie znajduje

Najładniejsza strona jest bezużyteczna, jeśli klienci nie mogą jej znaleźć. Brak podstawowego SEO — tytułów, opisów, struktury nagłówków, szybkości — oznacza, że w wynikach wyszukiwania jesteś niewidoczny.

Jak to naprawić: zadbaj o poprawne tytuły i opisy podstron, sensowną strukturę treści, szybkość i wersję mobilną. To fundament, dzięki któremu klienci trafiają do Ciebie sami.

Co dalej?

Jeśli rozpoznajesz u siebie choćby dwa z tych sygnałów — Twoja strona prawdopodobnie kosztuje Cię klientów, nawet o tym nie wiedząc. Dobra wiadomość: każdy z tych problemów da się naprawić, a efekty widać szybko.

W PixelBrio projektujemy strony, które ładują się błyskawicznie, dobrze wyglądają na każdym ekranie i realnie przynoszą zapytania. Umów bezpłatny audyt swojej strony — sprawdzimy, co działa, a co warto poprawić.